Strona głównaAktualnościNowe dane i komentarz eksperta podsumowujące 2025 r. na polskim rynku aut używanych
Nowe dane i komentarz eksperta podsumowujące 2025 r. na polskim rynku aut używanych
09 luty 2026

Nowe dane i komentarz eksperta podsumowujące 2025 r. na polskim rynku aut używanych

Najnowsze dane na temat polskiego rynku aut używanych wskazują na wyraźny konserwatyzm kupujących, wynikający głównie z przyczyn ekonomicznych. W warunkach inflacji i rosnących kosztów serwisu kierowcy wybierają przewidywalne modele o ugruntowanej reputacji, przede wszystkim BMW, Audi i Volkswagen. Dane CARFAX z ich liczącej ponad 23 mln używanych aut w Polsce bazy danych pokazują, że najczęściej wyszukiwane model mają po kilkanaście lat, a ponad 60 proc. ma historię szkód. Miniony rok komentuje Robert Lewandowski, Business Development Manager CARFAX Polska.

63 proc. pojazdów wyszukiwanych w 2025 r. przez polskich użytkowników w bazie CARFAX – firmy dostarczającej użytkownikom raporty o historii używanych samochodów z wiarygodnych oraz certyfikowanych źródeł – miało w swojej historii odnotowane kolizje. Z kolei 84 proc. było obciążonych różnego rodzaju ryzykami – od nietypowych wskazań licznika po poważne uszkodzenia. Połowa sprawdzanych aut trafiła do Polski z importu. Również wśród nich odsetek pokolizyjnych egzemplarzy był wysoki i wynosił 60 proc.

Porównując statystyki weryfikacji historii pojazdów w bazie CARFAX rok do roku można mieć poczucie déjà vu – na szczycie wciąż te same marki i te same roczniki. Największym zainteresowaniem polskich odbiorców niezmiennie cieszą się auta produkcji niemieckiej. Najczęściej wyszukiwane modele to:

  • BMW serii 3 (średnio 14 lat);

  • Audi A4 (średnio 13 lat);

  • Volkswagen Golf (średnio 13 lat);

  • Volkswagen Passat (średnio 13 lat);

  • Opel Astra (średnio 12 lat).

Czy to hibernacja spowodowana czynnikami spoza branży, czy może pragmatyczna i oczekiwana wręcz stabilizacja?

Efekt lusterka wstecznego na polskim rynku motoryzacyjnym

Jako analitycy rynku motoryzacyjnego często szukamy rewolucji, nagłych zwrotów akcji i nowych graczy. Tymczasem dane za miniony rok pokazują niezwykłą odporność polskich kierowców na zmiany. Mimo medialnego szumu wokół elektromobilności i ofensywy chińskich producentów, w realnym świecie używanych czterech kółek króluje stara gwardia. Skąd ten fenomen?

To tzw. efekt lusterka wstecznego. Rynek samochodów używanych nie jest odbiciem teraźniejszości, lecz przeszłości – dzisiejsze statystyki są bezpośrednim następstwem produkcji europejskich fabryk w latach 2015-2020. Podaż jest sztywna. Volkswagen Passat, Audi A4 czy BMW Serii 3 były wówczas produkowane w milionach egzemplarzy i to one stanowią dziś trzon importu oraz ofert używanych pojazdów. Podobieństwo danych do tych sprzed roku świadczy o konserwatyzmie kupujących wymuszonym, jak się wydaje, przede wszystkim przez pragmatyzm ekonomiczny. Inflacja, drożejący serwis i ogólna niepewność gospodarcza sprawiają, że przeciętny polski klient boi się eksperymentów i raczej nie może sobie pozwolić na zakup używanego hitu sprzedaży z 2024 r. Na to trzeba poczekać jeszcze 3-4 lata.

Wtórny rynek motoryzacyjny w Polsce jest dojrzały i przewidywalny

A co z rewolucją elektromobilności? Nie sposób pominąć pytania, dlaczego w statystykach sprawdzeń historii pojazdów w 2025 r. niemal nie widać aut elektrycznych (BEV) oraz rosnących w siłę marek chińskich, chociaż ich sprzedaż rośnie. Te samochody zaleją raporty CARFAX dopiero za ok. 3-5 lat, gdy pierwsze umowy leasingowe dobiegną końca i auta trafią na rynek wtórny. Zresztą udział elektryków w rynku wtórnym już rośnie, chociaż wciąż nie ma porównania w zderzeniu z popularnością diesla. Poza tym używane elektryki często trafiają do obrotu kanałami dealerskimi, gdzie zaufanie klienta jest wyższe, a obawa dotyczy bardziej stanu baterii niż przeszłości wypadkowej.

Stabilizacja widoczna wśród najczęściej sprawdzanych aut to sygnał, że rynek wtórny w Polsce jest dojrzały i przewidywalny. Użytkownicy CARFAX to zwykle świadomi gracze, którzy wiedzą, że ryzyko jest największe w przypadku popularnych modeli premium sprowadzanych z zagranicy, dlatego to one dominują w statystykach. Dopóki na rynek wtórny szerokim strumieniem nie wpłyną roczniki 2021+ (kiedy nastąpiły większe zmiany w produkcji), wielka trójka – Audi, BMW, Volkswagen – może spać spokojnie. Nuda w tabelkach to dla kupującego dobra wiadomość, gdyż oznacza, że wiemy, czego się spodziewać.

Jeśli sprawdzisz to wcześniej, możesz uniknąć przykrych niespodzianek.